Plusy kredytów
Kredyty mają równie wiele plusów jak i minusów moim zdaniem. To znaczy – niezwykle bardzo ułatwiają życie, gdy nagle i szybko potrzebna jest gotówka. Tak zwane „kredyty od ręki” są wtedy bardzo pomocne. Jednak no cóż, z reguły są one wykorzystywanie osób, które w potrzebie są w stanie godzić się na wszystko, byle tylko zgodnie z zasadą „zastaw się, a postaw się” zorganizować święta, wesele, chrzciny czy cokolwiek innego, równie niedorzecznego. Dzięki temu banki liczące na szybki zysk mogą się szybko, łatwo i efektywnie wzbogacić na naiwnych kredytobiorcach. Niezwykle wysokie oprocentowanie, jakie występuje przy tego typu usługach z reguły schodzi na dalszy plan w momencie podpisywania umowy. I niestety, mści się to potem na nieuważnych klientach banku, którzy słono płacą za swoją chwilową nieuwagę. Odsetki od takich kredytów z reguły wielokrotnie przekraczają samych standardowych odsetek naliczanych od zwykłych kredytów. Dlatego tak ciężkie dla niektórych staje się spłacanie takich „szybkich kredytów”, których potem wcale już tak szybko się nie spłaca. Spłacanie kredytu zwykle jest niezwykle żmudnym procesem, który staje się utrapieniem całej rodziny. Bo wale nie tak łatwo jest spłacić pełną kwotę zapłaconą za wybudowanie domu. Z reguły rozkłada się to na kilkadziesiąt lat. W razie kiepskiego obrotu prawy, czyli na przykład nagłej śmierci, wyrzucenia z pracy czy w ogóle innego przypadku losowego, istnieją szanse na to, ze nasz kredyt za dom będą jeszcze spłacały nasze dzieci, lub też, w gorszym przypadku, że za nie zapłacony kredyt, za odsetki, z którymi zalegamy, zostanie zabrana nam nasza własność, która na przykład jest wzięta w hipotekę. Jest to oczywiści skrajnie przykra sytuacja, ale nikt nie może nam zagwarantować, że nie będzie miała ona nigdy miejsca. Z takim ryzykiem też musimy się liczyć. Nigdy bowiem nie uda się zagwarantować nikomu, że bez przeszkód uda mu się spłacić kredyt, bez większych odsetek w dodatku. Bardzo częste jest popradanie w ten sposób w długi. Kiepsko się jest z nich potem wygrzebać, właściwie wypadałoby wziąć kolejny kredyt, żeby spłacić poprzednie. No i niezwykle często taka sytuacja ma miejsce.
Tagi: gwarancja kredytowa, kapitał, kredyt gotówkowy, kredyt hipoteczny, kredytobiorca, kredyty, odsetki, Spłata kredytu, szybki kredyt, zastaw
t studencki, jak sama nazwa wskazuje, to rozwiązanie oferowane w okresie studiów, również doktoranckich. Jest on wypłacany przez cały okres studiowania, który jednak nie może być dłuższy niż 6 lat, jeśli zaś chodzi o studia doktoranckie – okres ten wynosi 4 lata. Pieniądze student otrzymuje przez cały rok akademicki, czyli przez 10-miesięcy. Jeśli zaś chodzi o transzę kredytu, to może ona wynosić 600 zł lub 400 zł. Zależy to od tego, jakiego wyboru dokona w banku podczas wypełniania wniosku. Jest też to opcja dla osób, które nie mają poręczycieli z dochodami o wymaganych wysokich dochodach – przy niższej transzy zabezpieczenie jest po prostu niższe, dlatego też są większe szanse na przyznanie kredytu. Ta zasada funkcjonuje od 1 października 2006 roku i jest korzystna – wcześniej wielu studentów nie mogło korzystać z kredytu z powodu niemożności jego zabezpieczenia. Teraz więcej osób biednych będzie mogło otrzymać kredyt, którego łączna wartość wynosi 30 000 zł (a przy transzy 400 zł jest to kwota 20 000zł). Zapewne interesuje Cię fakt, na jakich zasadach opiera się spłata kredytu. Kredyt studencki jest właśnie bardzo dobrym pomysłem ze względu choćby na sposób jego spłaty – rozpoczynasz go spłacać dopiero 2 lata po ukończeni studiów! Masz zatem czas na znalezienie pracy i rozpoczęcie zarobkowania. Również odsetki nie są spłacane w czasie studiów, ale dopiero 2 lata po uzyskaniu dyplomu czyli wraz ze spłatą kredytu. Co ważne, czas trwania spłaty wynosi dwa razy dłużej niż czas jego pobierania. Jeśli więc będziesz pobierał kredyt przez 5 lat czyli 50 miesięcy, to będziesz go spłacał 100 miesięcy (ponad 8 lat). Ponadto, jeśli zajdzie potrzeba, na Twój wniosek można zmniejszyć ratę do 20 % uzyskiwanych przez Ciebie dochodów. Jeszcze ciekawsze jest to, że bank może w 20% umorzyć Twój kredyt – nastąpi to w wypadku, gdy ukończysz studia jako jeden z najlepszych absolwentów uczelni (dokładnie znajdziesz się w grupie 5% najlepszych). Czyż nie jest motywującym do zaangażowania w naukę umorzenie 6 tys. zł?