Cztery kółka i angielski na kredyt…

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | czwartek, 25 Luty 2010

Rodzina się powiększyła, zmieniły się nieco wasze potrzeby. Jesteście właśnie na kupnie nowego samochodu. Macie oczywiście pewne oszczędności. Już trafiliście do salonu ulubionej marki, próbujecie znaleźć coś, na co was stać. Oglądacie i kalkulujecie. To trzydrzwiowe, to za małe, to za długie, nie ten kolor. W końcu widzicie coś, co naprawdę wam się podoba, spełnia dokładnie wszystkie wasze oczekiwania, jest komfortowe i bezpieczne. Tylko pojawia się jedno „ale”, to oczywiście cena. Okazuje się, że waszych oszczędności starczy tylko na połowę wymarzonego i najbardziej odpowiedniego wozu. To jeszcze nie koniec świata, nie trzeba wcale od razu rezygnować. Warto rozpatrzeć system kredytowy. Wpłacacie teraz połowę, a resztę co miesiąc w ratach o dogodnej wysokości i w takim czasie, który będzie dla was najbardziej optymalny. Może samochód nie będzie od razu taki zupełnie wasz, ale z pewnością będzie dla was już teraz, a nie za kilka lat, gdy uzbieracie potrzebną kwotę lub w gorszym przypadku zadowolicie się jakimkolwiek autem. Można na kredyt kupić wiele rzeczy, modny sprzęt grający, nowy komputer, coś z AGD, samochód czy mieszkanie. To nie wszystko, można za pożyczone pieniądze zdobyć coś dużo cenniejszego, co nie ulega zniszczeniu, na co nie ma gwarancji, bo nie jest potrzebna. Chodzi tutaj o nowe umiejętności i wiedzę. Coraz więcej szkół językowych oferuje swoim klientom wykup kursu na kredyt. Na ogół wiąże się to również z jakimiś udogodnieniami dla klienta: preferencyjną grupą, tańszym kursem, konwersacjami gratis, zwiększoną liczbą godzin, darmowymi podręcznikami czy przydatnymi w nauce gadżetami. Gdy nie dysponuje się większa gotówką na raz – bo wiadomo, że przyzwoite kursy do najtańszych nie należą – warto rozważyć taką ewentualność. Tym bardziej, że często kredyty te są bez oprocentowania i nie trzeba załatwiać wielkich formalności, bo właściwie wszystko zrobi szkoła. Warto pomyśleć, bo taka mała ratalna niedogodność jest niczym, wobec faktu dobrej znajomości języka obcego, gdy staramy się o lepszą pracę.
Rodzina się powiększyła, zmieniły się nieco wasze potrzeby. Jesteście właśnie na kupnie nowego samochodu. Macie oczywiście pewne oszczędności. Już trafiliście do salonu ulubionej marki, próbujecie znaleźć coś, na co was stać. Oglądacie i kalkulujecie. To trzydrzwiowe, to za małe, to za długie, nie ten kolor. W końcu widzicie coś, co naprawdę wam się podoba, spełnia dokładnie wszystkie wasze oczekiwania, jest komfortowe i bezpieczne. Tylko pojawia się jedno „ale”, to oczywiście cena. Okazuje się, że waszych oszczędności starczy tylko na połowę wymarzonego i najbardziej odpowiedniego wozu. To jeszcze nie koniec świata, nie trzeba wcale od razu rezygnować. Warto rozpatrzeć system kredytowy. Wpłacacie teraz połowę, a resztę co miesiąc w ratach o dogodnej wysokości i w takim czasie, który będzie dla was najbardziej optymalny. Może samochód nie będzie od razu taki zupełnie wasz, ale z pewnością będzie dla was już teraz, a nie za kilka lat, gdy uzbieracie potrzebną kwotę lub w gorszym przypadku zadowolicie się jakimkolwiek autem.

Tagi: edukacja, inwestycja, komfort, Kredyt, oszczędności, raty, rodzina, rozwój, samochód

Ostrożnie z kredytami

Dodano w kategorii: Biznes, Życie na kredyt | środa, 10 Luty 2010

Banki i instytucje finansowe kuszą. W prasie jest cała masa reklam. Miasto też jest nimi naszpikowane, a surfując w Internecie trzeba się liczyć z tym, że co jakiś czas wyskoczy okienko z propozycją świetnego, okazyjnego kredytu, korzystnego funduszu inwestycyjnego albo kolejnego funduszu emerytalnego, który zadba o nas na starość dużo lepiej niż trzy poprzednie. Właściwie wszystkie oferty wyglądają tak, że nic tylko korzystać. Jednak główne niebezpieczeństwo kryje się w oferowanych kredytach. Dobrze starannie je rozważyć, bo minimalne wymagania w stosunku do pożyczkobiorcy mogą być bardzo złudne. Poza tym, warto też przyjrzeć się lepiej sprzedaży ratalnej oferowanej przez liczne sklepy, bo faktycznie, pod określeniem „raty” kryje się spłata kredytu i dobrze o tym pamiętać. Jeśli też zdarzy się nam niefrasobliwie skorzystać z karty kredytowej powstaje kolejne zobowiązanie, na dodatek takie, z którego spłatą może być problem ze względu na odsetki. Dlatego warto poświęcić chwilę na refleksję przed zakupami kredytowymi, bo może się ona okazać bezcenna. Kilka razy do roku pojawiają się w mediach reklamy specyficznych pożyczek. Najczęściej proponują je nie banki, ale instytucje finansowe, które mają sporo węższy zakres działania. Wiele z nich wręcz opiera się na kredytach, do zaciągnięcia których nie trzeba prawie żadnych formalności, a które później tak trudno spłacić ze względu na zapisy drobnym drukiem u dołu strony. Taki kredyt to silna pokusa, tym bardziej, że reklamodawcy nie wahają się grać na emocjach. Często wykorzystują więzi rodzinne i wartości do tego, by nakłonić do pożyczki. Okazje są różne, ale najczęściej to święta spędzane w gronie najbliższych, którzy przecież zasługują na wszystko, co najlepsze, nawet jeśli jest to na kredyt. Może lepiej się jednak dobrze zastanowić, bo za chwile konsumpcyjnej przyjemności może przyjść zapłacić dużo większą cenę, której nawet kochająca rodzina może nie zechcieć ponieść. W końcu nieprzespane noce, poczucie winny, frustracją i złość związane z wizytą komornika mogą kosztować nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim zdrowie.

Tagi: długi, emocje, ostrożność, pożyczka, pożyczki, reklama, rodzina, święta, uroczystości, usługi finansowe