Ostrożnie z kredytami

Dodano w kategorii: Biznes, Życie na kredyt | środa, 10 Luty 2010

Banki i instytucje finansowe kuszą. W prasie jest cała masa reklam. Miasto też jest nimi naszpikowane, a surfując w Internecie trzeba się liczyć z tym, że co jakiś czas wyskoczy okienko z propozycją świetnego, okazyjnego kredytu, korzystnego funduszu inwestycyjnego albo kolejnego funduszu emerytalnego, który zadba o nas na starość dużo lepiej niż trzy poprzednie. Właściwie wszystkie oferty wyglądają tak, że nic tylko korzystać. Jednak główne niebezpieczeństwo kryje się w oferowanych kredytach. Dobrze starannie je rozważyć, bo minimalne wymagania w stosunku do pożyczkobiorcy mogą być bardzo złudne. Poza tym, warto też przyjrzeć się lepiej sprzedaży ratalnej oferowanej przez liczne sklepy, bo faktycznie, pod określeniem „raty” kryje się spłata kredytu i dobrze o tym pamiętać. Jeśli też zdarzy się nam niefrasobliwie skorzystać z karty kredytowej powstaje kolejne zobowiązanie, na dodatek takie, z którego spłatą może być problem ze względu na odsetki. Dlatego warto poświęcić chwilę na refleksję przed zakupami kredytowymi, bo może się ona okazać bezcenna. Kilka razy do roku pojawiają się w mediach reklamy specyficznych pożyczek. Najczęściej proponują je nie banki, ale instytucje finansowe, które mają sporo węższy zakres działania. Wiele z nich wręcz opiera się na kredytach, do zaciągnięcia których nie trzeba prawie żadnych formalności, a które później tak trudno spłacić ze względu na zapisy drobnym drukiem u dołu strony. Taki kredyt to silna pokusa, tym bardziej, że reklamodawcy nie wahają się grać na emocjach. Często wykorzystują więzi rodzinne i wartości do tego, by nakłonić do pożyczki. Okazje są różne, ale najczęściej to święta spędzane w gronie najbliższych, którzy przecież zasługują na wszystko, co najlepsze, nawet jeśli jest to na kredyt. Może lepiej się jednak dobrze zastanowić, bo za chwile konsumpcyjnej przyjemności może przyjść zapłacić dużo większą cenę, której nawet kochająca rodzina może nie zechcieć ponieść. W końcu nieprzespane noce, poczucie winny, frustracją i złość związane z wizytą komornika mogą kosztować nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim zdrowie.

Tagi: długi, emocje, ostrożność, pożyczka, pożyczki, reklama, rodzina, święta, uroczystości, usługi finansowe

Uwaga na kredyt!

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | piątek, 29 Styczeń 2010

Kart kredytowych można mieć właściwie tyle, ile tylko dusza zapragnie. Banki niezbyt skrupulatnie sprawdzają czy faktycznie mamy zdolność kredytową. Karty są proponowane nawet tak nierokującym klientom, jak niepracujący studenci. Cóż, w końcu ryzyko podejmuje klient. Zresztą wszystko jest właściwie w porządku, do momentu, w którym nie okaże się, że już nie jesteśmy w stanie spłacić długów zaciągniętych na niezbyt rozważnych zakupach. Kiedy nieopatrznie skorzystamy z kilku kart, może dojść do sytuacji, w której nie mamy już żadnych środków, mogących nas uratować od wizyty komornika. W mniej ekstremalnych sytuacjach sprawa nie jest taka beznadziejna, bo banki przewidziały taką ewentualność, że nie spłacimy długu w okresie bezodsetkowym. Wówczas możemy nadal zwrócić nasz kredyt bez większych kłopotów, za to ze zdecydowanie większym oprocentowaniem niż w przypadku zwykłych pożyczek zaciąganych w bankach. Dlatego lepiej z kartami nie ryzykować i po prostu ograniczyć się do jednej, nad którą jesteśmy w stanie panować albo w ogóle z nich zrezygnować. Zdarza się części obywateli, że wypłata nie starcza im od pierwszego do pierwszego. To w zasadzie nie jest jakaś dziwna sytuacja. Co Polacy robią, jak im branie pieniędzy pod koniec miesiąca? Pożyczają rzecz jasna. Od rodziny, sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy, rzadziej z banku. Ci, którym zależy szczególnie na dyskrecji w środowisku, gdzie żyją, korzystają raczej z innej możliwości. Pożyczają od instytucji finansowych. Nie są to banki, choć mają z nimi wspólne obszary działania. Najczęściej pożyczają niewielkie kwoty, zwykle to około kilkuset złotych. Pożyczają na nieduży procent i na krótki czas, nie mają też jakichś szczególnych wymagań formalnych. Dlatego wyglądają dość przyjaźnie. Nie ulega wątpliwości, że to dobre rozwiązanie, ale raczej w wypadku, gdy zepsuł nam się samochód i nie mamy przy sobie gotówki. Na dłuższą metę ten sposób gospodarowania pieniędzmi jest ryzykowny, można skończyć podobnie nierozważny użytkownik kart kredytowych, więc może lepiej czasami odpuścić sobie większe zakupy bez zabezpieczonych pieniędzy.

Tagi: bank, dyskrecja, dług, instytucja finansowa, karta kredytowa, niebezpieczeństwo, ostrożność, pożyczka, szybki kredyt