Uwaga na kredyt!

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | piątek, 29 Styczeń 2010

Kart kredytowych można mieć właściwie tyle, ile tylko dusza zapragnie. Banki niezbyt skrupulatnie sprawdzają czy faktycznie mamy zdolność kredytową. Karty są proponowane nawet tak nierokującym klientom, jak niepracujący studenci. Cóż, w końcu ryzyko podejmuje klient. Zresztą wszystko jest właściwie w porządku, do momentu, w którym nie okaże się, że już nie jesteśmy w stanie spłacić długów zaciągniętych na niezbyt rozważnych zakupach. Kiedy nieopatrznie skorzystamy z kilku kart, może dojść do sytuacji, w której nie mamy już żadnych środków, mogących nas uratować od wizyty komornika. W mniej ekstremalnych sytuacjach sprawa nie jest taka beznadziejna, bo banki przewidziały taką ewentualność, że nie spłacimy długu w okresie bezodsetkowym. Wówczas możemy nadal zwrócić nasz kredyt bez większych kłopotów, za to ze zdecydowanie większym oprocentowaniem niż w przypadku zwykłych pożyczek zaciąganych w bankach. Dlatego lepiej z kartami nie ryzykować i po prostu ograniczyć się do jednej, nad którą jesteśmy w stanie panować albo w ogóle z nich zrezygnować. Zdarza się części obywateli, że wypłata nie starcza im od pierwszego do pierwszego. To w zasadzie nie jest jakaś dziwna sytuacja. Co Polacy robią, jak im branie pieniędzy pod koniec miesiąca? Pożyczają rzecz jasna. Od rodziny, sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy, rzadziej z banku. Ci, którym zależy szczególnie na dyskrecji w środowisku, gdzie żyją, korzystają raczej z innej możliwości. Pożyczają od instytucji finansowych. Nie są to banki, choć mają z nimi wspólne obszary działania. Najczęściej pożyczają niewielkie kwoty, zwykle to około kilkuset złotych. Pożyczają na nieduży procent i na krótki czas, nie mają też jakichś szczególnych wymagań formalnych. Dlatego wyglądają dość przyjaźnie. Nie ulega wątpliwości, że to dobre rozwiązanie, ale raczej w wypadku, gdy zepsuł nam się samochód i nie mamy przy sobie gotówki. Na dłuższą metę ten sposób gospodarowania pieniędzmi jest ryzykowny, można skończyć podobnie nierozważny użytkownik kart kredytowych, więc może lepiej czasami odpuścić sobie większe zakupy bez zabezpieczonych pieniędzy.

Tagi: bank, dyskrecja, dług, instytucja finansowa, karta kredytowa, niebezpieczeństwo, ostrożność, pożyczka, szybki kredyt

Życie na kredyt

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | wtorek, 5 Styczeń 2010

Marzą ci się zakupy. Nowa pralka, lodówka, własne cztery kółka, może nawet przyjazne cieplutkie mieszkanko albo sympatyczna działka za miastem. No tak, tylko skąd na to wszystko wziąć pieniądze? Nawet gdyby odkładać z miesięcznego budżetu, składającego się z podwójnej pensji: własnej i małżonka, to można to wszystko mieć już za kilka, a w przypadku większych rzeczy kilkadziesiąt lat. Ale momencik. Przyszedł kapitalizm, przyszły i nowe możliwości. Nawet jeśli nie ma się gotówki i specjalnych widoków na jej zgromadzenie, można mieć wszystko. Banki oferują kredyty i to w przeróżnej formie. Oferta zaczyna się od kart kredytowych, poprzez różne formy sprzedaży ratalnej i chwilówki, a kończy się na naprawdę dużych pożyczkach, na bardzo duże rzeczy jak na przykład dom czy własny biznes. Oczywiście z kredytami jest tak jak ze wszystkim, jest to zarówno szansa, jak i zagrożenie. W końcu nie ma się co oszukiwać, poza szałem konsumowania, może się okazać, że wpadło się w taką spiralę kredytową, że trudno się z niej wydostać o własnych siłach… Przechodzisz przez wielką galerię handlową, widzisz mnóstwo wyprzedaży. Takie okazje, że głupio nie skorzystać. Markowy płaszcz czy buty są w zasięgu wzroku i to niemal za grosze, a poza tym przecież ich potrzebujesz. Tylko problem jest jeden, jest koniec miesiąca i twoje konto już świeci pustkami. Nijak nie wydobędziesz z niego dwóch tysięcy, które pozwoliłyby Ci swobodnie skorzystać z tych niepowtarzalnych okazji. Ale świta ci pewna myśl, masz w portfelu kartę kredytową, możesz z niej skorzystać. Właściwie to dość dobre rozwiązanie, o ile oczywiście skorzystasz z niego rozsądnie. Jeżeli jesteś pewna, że pieniądze, które dostaniesz w najbliższym czasie swobodnie pokryją powstały kredyt, możesz bez obaw skorzystać z karty. Gdy spłacisz zaciągnięty podczas zakupów dług w okresie, który gwarantuje ci brak odsetek, będzie to operacja nie tylko wygodna i tania, ale również dyskretna. W końcu nikt nie musi wiedzieć, że ta okazyjna kupiona bluzka, w której tak korzystnie się prezentujesz, była na kredyt.

Tagi: budżet, dyskrecja, karta kredytowa, korzyści, możliwości, niezależność, ograniczone środki, pieniądze, zakupy