Biznes na kredyt

Dodano w kategorii: Biznes | piątek, 26 Luty 2010

Statystycznemu Kowalskiemu kredyt na ogół kojarzy się z kredytem konsumpcyjnym. Bierzemy go na „coś”, bo chcemy mieć nową lodówkę, samochód czy działkę. Taki kredyt, więc przeznaczamy tylko dla siebie, by skorzystać dzięki pożyczonym pieniądzom z jakiegoś udogodnienia. Inną kwestia jest kredyt inwestycyjny. Załóżmy, że posiadamy firmę, chcielibyśmy ją rozwijać i mamy na to pomysł. Problem jest znowu tylko jeden, ale jak zwykle zasadniczy, możemy po prostu nie mieć wystarczająco dużo pieniędzy. Chcąc jednak nadążać za konkurencją i nie dać się usunąć z rynku, trzeba ciągle się pilnować i dbać o innowacyjność naszej firmy. Jeśli mamy dobry pomysł i precyzyjny plan inwestycji, a w nim zachęcające, optymistyczne rokowania pewnego zysku, bez obaw możemy wystąpić o kredyt do sprawdzonego banku. Formalności mogą być trochę odstraszające, bo sporo ich będzie do załatwienia by inwestycję sfinalizować, ale w końcu nic to, dla przyszłych rekinów biznesu, które nie boją się wypłynąć na szerokie wody. Student kończy zajęcia na uczelni, broni się i co dalej? No… teraz wypadałoby zacząć pracować. Zatem do dzieła. Student preparuje setki wersji CV i listów motywacyjnych. Czasami ktoś nawet zaprosi delikwenta na rozmowę, ale nie ma się co oszukiwać, łatwo nie jest. Zamiast pukać od drzwi do drzwi czy prosić znajomych o protekcję, można pomyśleć o własnym biznesie. Brzmi nieprawdopodobnie? Nie jest wcale tak źle. Jeśli student ma głowę na karku, rozwiniętą kreatywność i wyniósł z zajęć cokolwiek poza tonami kserówek, jest szansa na sukces. Na początek trzeba stworzyć biznesplan, profesjonalny, dokładny i co najważniejsze wróżący powodzenie. Dobrze przy tym wesprzeć się na przykład na inkubatorze przedsiębiorczości. Tam nikt nie pozwoli zginąć studentowi, który zgłębia tajniki sukcesu i doradzi, gdzie najlepiej wziąć kredyt, jak negocjować jego warunki, a także wyjaśni, co trzeba zrobić po kolei, by skorzystać z pieniędzy bez wpadki. A co więcej, by móc je jak najszybciej oddać i zacząć naprawdę zarabiać.

Tagi: bank, Biznes, biznesplan, inwestycja, pożyczka, praca, rozwój, student

Uwaga na kredyt!

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | piątek, 29 Styczeń 2010

Kart kredytowych można mieć właściwie tyle, ile tylko dusza zapragnie. Banki niezbyt skrupulatnie sprawdzają czy faktycznie mamy zdolność kredytową. Karty są proponowane nawet tak nierokującym klientom, jak niepracujący studenci. Cóż, w końcu ryzyko podejmuje klient. Zresztą wszystko jest właściwie w porządku, do momentu, w którym nie okaże się, że już nie jesteśmy w stanie spłacić długów zaciągniętych na niezbyt rozważnych zakupach. Kiedy nieopatrznie skorzystamy z kilku kart, może dojść do sytuacji, w której nie mamy już żadnych środków, mogących nas uratować od wizyty komornika. W mniej ekstremalnych sytuacjach sprawa nie jest taka beznadziejna, bo banki przewidziały taką ewentualność, że nie spłacimy długu w okresie bezodsetkowym. Wówczas możemy nadal zwrócić nasz kredyt bez większych kłopotów, za to ze zdecydowanie większym oprocentowaniem niż w przypadku zwykłych pożyczek zaciąganych w bankach. Dlatego lepiej z kartami nie ryzykować i po prostu ograniczyć się do jednej, nad którą jesteśmy w stanie panować albo w ogóle z nich zrezygnować. Zdarza się części obywateli, że wypłata nie starcza im od pierwszego do pierwszego. To w zasadzie nie jest jakaś dziwna sytuacja. Co Polacy robią, jak im branie pieniędzy pod koniec miesiąca? Pożyczają rzecz jasna. Od rodziny, sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy, rzadziej z banku. Ci, którym zależy szczególnie na dyskrecji w środowisku, gdzie żyją, korzystają raczej z innej możliwości. Pożyczają od instytucji finansowych. Nie są to banki, choć mają z nimi wspólne obszary działania. Najczęściej pożyczają niewielkie kwoty, zwykle to około kilkuset złotych. Pożyczają na nieduży procent i na krótki czas, nie mają też jakichś szczególnych wymagań formalnych. Dlatego wyglądają dość przyjaźnie. Nie ulega wątpliwości, że to dobre rozwiązanie, ale raczej w wypadku, gdy zepsuł nam się samochód i nie mamy przy sobie gotówki. Na dłuższą metę ten sposób gospodarowania pieniędzmi jest ryzykowny, można skończyć podobnie nierozważny użytkownik kart kredytowych, więc może lepiej czasami odpuścić sobie większe zakupy bez zabezpieczonych pieniędzy.

Tagi: bank, dyskrecja, dług, instytucja finansowa, karta kredytowa, niebezpieczeństwo, ostrożność, pożyczka, szybki kredyt

Studencie pytaj!

Dodano w kategorii: Kredyt studencki | czwartek, 20 Sierpień 2009

Przy wyborze banku należy zwrócić uwagę także na inne szczegóły. Pamiętaj, że w banku mają stawić się Twoi poręczyciele – czy zatem ma być to palcówka z miejsca, w którym studiujesz czy też z okolic Twojego miejsca zamieszkania? To ważne szczególnie wówczas, gdy miejsca te dzieli znacząca odległość. A może zdecydujesz się na bank z miasta, w którym mieszkają Twoi poręczyciele – może Twoje łatwiej będzie dojechać do nich niż na odwrót ( w końcu to oni robią Ci przysługę)? Zastanów się także nad innymi elementami – pieniądze zwykle wypłacasz z bankomatu, zatem warto sprawdzić jak sytuacja wygląda również w tej kwestii. Czy Twój bank oferuje usługi internetowe, telefoniczne? Sprawdź też czy rodzice mają konto w tym banku, który wybrałeś – wówczas przelewy będą kosztowały ich mniej (w końcu te przelewy nie są rzadkością). Nad tymi i innymi kwestiami powinniśmy się zastanowić, zanim zdecydujemy się na konkretny bank. Chyba nie muszę podkreślać, jakie to ma znaczenie dla całości (a także dla naszej wygody). Skoro najważniejsza decyzja już za Tobą, to pozostaje Ci zrobić kolejne kroki ku zdobyciu kredytu. Przede wszystkim na początku musisz udać się do sekretariatu/dziekanatu na uczelni i poprosić o zaświadczenie, które potwierdzi, że jesteś studentem czy doktorantem. Gdy staniesz się posiadaczem tegoż dokumentu, możesz udać się do banku, aby złożyć wniosek. Oczywiście, będziesz potrzebował także szeregu innych dokumentów, których niestety nie jestem w stanie tu określić, ponieważ każdy bank załatwia to w swoich procedurach. Zatem najłatwiej będzie, gdy udasz się do niego bezpośrednio. Pamiętaj jednak, że o kredyt studencki możesz starać się tylko w terminie od 1 października do 15 listopada. Ważny jest także fakt, że wniosek możesz złożyć tylko do jednego banku. Gdybyś miał jednak problemy z poręczeniem, możesz przenieść złożony wniosek w terminie do 28 lutego. Te terminy są ważne – dlatego też wcześniej zastanów się nad wyborem odpowiedniego banku, z którym zwiążesz swoją płynność finansową na okres studiów.

Tagi: bank, Kredyt studencki, oszczędności, pieniądze, student

Podstawowe warunki

Dodano w kategorii: Kredyt studencki | czwartek, 2 Lipiec 2009

Wszystko Ci się podoba w dotychczasowej prezentacji, jednak zapewne chciałbyś wiedzieć, jakie warunki należy spełniać, aby móc ubiegać się o kredyt. Podstawowym warunkiem, który umożliwia otrzymanie kredytu studenckiego jest (tak jak w przypadku otrzymania stypendium socjalnego) wysokość dochodu przypadającego na jednego członka rodziny. Ważną informacją jest fakt, że próg ten z roku na rok staje się coraz wyższy, a co z tym idzie szanse na przyznanie kredytu studenckiego ma coraz większa liczba osób studiujących. Taki próg jest wyliczany na podstawie danych, które przekazują banki. Dane te dotyczą liczby wniosków kredytowych, które zostały złożone, a także wysokości wspomnianego dochodu przypadającego na członka rodziny studenta, który o tenże kredyt się stara. Ponadto brana jest także pod uwagę liczba kredytów kontynuowanych i nowych. Próg ten jest zwykle oszacowany na początku grudnia każdego roku – przykładowo w roku akademickim 2001/2002 wynosił 850 zł, a w 2006/2007 już dwa razy tyle – 1.900 zł. Z powyższych informacji dowiedziałeś się czym jest kredyt studencki i na czym polega jego spłacanie. Zapewne już masz swoje zdanie na ten temat. Jeśli zdecydujesz się na tę formę finansowania swoich wydatków w czasie studiów musisz dokonać pewnych formalności, które przedstawione zostaną tutaj krok po kroku. Pierwszym krokiem będzie założenie Konat bankowego i podjęcie decyzji, w którym banku złożysz swój wniosek. Jest to w zasadzie najważniejszy moment całego procesu i naprawdę warto się tym zainteresować dużo wcześniej zanim zdecydujemy się podpisać umowę. Do wyboru mamy cztery banki: Bank PEKAO S.A., PKO Bank Polski S. A., Bank Polskiej Spółdzielczości S.A., Gospodarczy Bank Wielkopolski S.A.. Każdy z tych banków oferuje automatycznie do Preferencyjnego Kredytu Studenckiego konto – niezorientowany może na to przystać, a potem…płacić 4 zł miesięcznie za prowadzenie konta. Zatem radzę dobrze zorientować się w tym temacie, by nie pozwolić, aby bank zarabiał naszej naiwności lub braku doinformowania.

Tagi: bank, Kredyt studencki, student, warunki kredytu, wniosek

Studencie! Na jaki okres?

Dodano w kategorii: Kredyt studencki | wtorek, 30 Czerwiec 2009

Kredyt studencki, jak sama nazwa wskazuje, to rozwiązanie oferowane w okresie studiów, również doktoranckich. Jest on wypłacany przez cały okres studiowania, który jednak nie może być dłuższy niż 6 lat, jeśli zaś chodzi o studia doktoranckie – okres ten wynosi 4 lata. Pieniądze student otrzymuje przez cały rok akademicki, czyli przez 10-miesięcy. Jeśli zaś chodzi o transzę kredytu, to może ona wynosić 600 zł lub 400 zł. Zależy to od tego, jakiego wyboru dokona w banku podczas wypełniania wniosku. Jest też to opcja dla osób, które nie mają poręczycieli z dochodami o wymaganych wysokich dochodach – przy niższej transzy zabezpieczenie jest po prostu niższe, dlatego też są większe szanse na przyznanie kredytu. Ta zasada funkcjonuje od 1 października 2006 roku i jest korzystna – wcześniej wielu studentów nie mogło korzystać z kredytu z powodu niemożności jego zabezpieczenia. Teraz więcej osób biednych będzie mogło otrzymać kredyt, którego łączna wartość wynosi 30 000 zł (a przy transzy 400 zł jest to kwota 20 000zł). Zapewne interesuje Cię fakt, na jakich zasadach opiera się spłata kredytu. Kredyt studencki jest właśnie bardzo dobrym pomysłem ze względu choćby na sposób jego spłaty – rozpoczynasz go spłacać dopiero 2 lata po ukończeni studiów! Masz zatem czas na znalezienie pracy i rozpoczęcie zarobkowania. Również odsetki nie są spłacane w czasie studiów, ale dopiero 2 lata po uzyskaniu dyplomu czyli wraz ze spłatą kredytu. Co ważne, czas trwania spłaty wynosi dwa razy dłużej niż czas jego pobierania. Jeśli więc będziesz pobierał kredyt przez 5 lat czyli 50 miesięcy, to będziesz go spłacał 100 miesięcy (ponad 8 lat). Ponadto, jeśli zajdzie potrzeba, na Twój wniosek można zmniejszyć ratę do 20 % uzyskiwanych przez Ciebie dochodów. Jeszcze ciekawsze jest to, że bank może w 20% umorzyć Twój kredyt – nastąpi to w wypadku, gdy ukończysz studia jako jeden z najlepszych absolwentów uczelni (dokładnie znajdziesz się w grupie 5% najlepszych). Czyż nie jest motywującym do zaangażowania w naukę umorzenie 6 tys. zł?

Tagi: bank, czas kredytu, Kredyt, odsetki, okres studiów, Spłata kredytu, student, studiowanie

Przez Internet dla domu

Dodano w kategorii: Bankowość, Kredyt | czwartek, 9 Kwiecień 2009

Nowością dla niektórych mogą być kredyty, które można zaciągną w sieci. Jak wynika z badań, kredyty te nie cieszą się jednak zbytnią popularnością, bowiem wśród polskiego społeczeństwa tylko 9,2% zdecydowało się na tę formę usługi kredytowej. Klienci korzystający z tej możliwości najchętniej wybierali kredyty konsumpcyjne, nieufnie podchodząc do pozostałych. Większość z nich była na kwotę powyżej 10 tys. złotych, a tylko 3,5 procenta to kredyty zaciągnięte do tysiąca złotych. Internet nadal pozostaje zatem dla nas w pewnym stopniu źródłem, które nie jest zbyt wiarygodne jeśli chodzi o nasze pieniądze. Przekonaliśmy się już do bankowości internetowej typu przelewy itd., ale kredyty zdecydowanie wolimy zaciągać osobiście. Być może daje nam to poczucie większej gwarancji na uczciwość umowy kredytowej czy też samego źródła kredytowania. Poza tym być może wstrzymuje nas fakt, że przez Internet zbyt wiele nie ponegocjujemy – ale czy tak jest czy też powstrzymuje nas jeszcze co innego, nie wiemy… Rośnie liczba Polaków, którzy decydują się na kredyt „Rodzina na swoim”, który został objęty dopłatami do spłaty oprocentowania. Ów preferencyjny kredyt mieszkaniowy, zgodnie z ustawą został objęty pomocą państwa, co oznacza, że kredytobiorca może liczyć na dopłaty, które będą pokrywały część odsetek przez pierwsze 8 lat. Nic dziwnego – każdy chce mieć swój “ciasny, ale własny kąt” i za wszelką cenę stara się go zdobyć, a kredyt mieszkaniowy daje taką możliwość w szybki i dość łatwy sposób. Oczywiście, jest swojego rodzaju “pętlą na szyję” zakładaną na kilka lat, ale tak jest w zasadzie z każdym większym kredytem. I tu podobnie jak w omawianych przypadkach będzie trzeba najpierw określić naszą zdolność kredytową – bez tego nic nie osiągniemy, ale akurat ta kwestia jest prawdopodobnie jasna dla każdego. Im większe nasze dochody, tym łatwiejsze będzie zdobycie kredytu, a tym samym szybciej spełnią się marzenia o naszym własnym mieszkaniu czy budowie domu. Przed tem zadajmy sobie jednak kilka pytań związanych z kupnem samego mieszkania i kosztem jego utrzymania.

Tagi: bank, Kredyt, Kredyt mieszkaniowy, Kredyt przez Internet, kredytobiorca, zysk banku

Umowa

Dodano w kategorii: Bankowość, Kredyt | poniedziałek, 16 Marzec 2009

Umowa kredytowa to najważniejszy dokument, który ustala wszelkie warunki dotyczące kredytu – jego udzielania i wykorzystania. Jest ona oczywiście zawierana pisemnie, są w niej określone prawa i obowiązki kredytobiorcy i banku. W tymże dokumencie ważne jest jasne określenie prawnego zabezpieczenia kredytu. Mogą być to dwa rodzaje zabezpieczeń: osobiste lub rzeczowe. Zabezpieczenie osobiste to m.in. przejęcie długu, weksel własny In blanco, gwarancja, poręcznie wg prawa cywilnego, natomiast zabezpieczenie rzeczowe to przewłaszczenie, zastaw, hipoteka czy blokada środków na rachunku bankowym. Jak widać zabezpieczeń jest całkiem sporo i każdy może wybrać rozwiązanie, które najbardziej mu odpowiada. Trzeba oczywiście rozważyć wcześniej wszystkie za i przeciw, bowiem wiadomo, bo życie bywa przewrotne i trzeba pomyśleć o różnych możliwościach, aby później nie żałować pochopnie podjętych decyzji, które mogą zaważyć na całym późniejszym życiu i stać się przyczyną wielu nieszczęść, a nawet tragedii.  Nieprzyjemną częścią kredytu jest oczywiście jego spłacanie. Wcześniej zostają ustalane raty, które kredytobiorca musi spłacać co miesiąc. Jeśli nastąpiło opóźnienie w spłacie kredytu, to najczęściej karą za to są karne odsetki. Aby tego uniknąć, należy bezwzględnie pamiętać o tym, że data umieszczona w umowie kredytowej to data wpłynięcia pieniędzy na konto banku (nie jest to czas nadania na poczcie danej sumy!). Każdy konsument ma możliwość przeniesienia kredytu do innego banku. Kiedy tak się dzieje, to podpisuje umowę kredytową z nowym bankiem, a kwestie wszelakie związane z całą procedurą załatwiają już banki między sobą. Najważniejsze w całej procedurze jest rozumienie wszelkich dokumentów – jeśli czegoś się nie rozumie lub coś budzi nasze wątpliwości, to powinniśmy pytać. Nie należy się obawiać tego, bowiem tu chodzi o nasze własne pieniądze, zatem nikogo to nie będzie śmieszyło, a raczej wręcz przeciwnie – będzie to oznaczało poważne podejście do całej sprawy i nikogo nie będzie raziło.

Tagi: bank, Kredyt, kredytobiorca, Obowiązki kredytobiorcy, opłaty, Umowa kredytowa, zysk banku

Ach te przepisy…

Dodano w kategorii: Bankowość, Kredyt | środa, 25 Luty 2009

Nie powstały dotąd żadne przepisy, które nakazywałyby lub zakazywałyby bankom pobierania jakichś określonych typów opłat i prowizji. Jedyne ograniczenia zostały wprowadzone w ustawie z 7 lipca 2005 roku (Dz.U.05.157.1316). Zakazuje ona pobierania odsetek, które byłyby większe niż czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Co więcej, ogranicza również wysokości opłat, prowizji i innych kosztów, które ponoszone są przez danego klienta w kwocie większej niż 5% kwoty udzielonego kredytu. Wyjątkiem są tutaj udokumentowane lub wynikające z innych przepisów prawa koszty, które mogą być związane z ustanowieniem, wygaśnięciem lub zmianą zabezpieczeń i ubezpieczeń. Tak wygląda to od strony prawnej i choć wydaje się być to skomplikowane to tak naprawdę takim nie jest. My nie musimy się bowiem, aż tak w to zagłębiać – jeśli jednak bierzemy kredyt na sumę większą to możemy skorzystać z usług jednego z licznych doradców finansowych (co mimo wszystko wiąże się z pewnymi kosztami). Aby bank przyznał nam kredyt, musimy przejść przez pewne procedury i spełnić odpowiednie kryteria. Jednym z najważniejszych jest oczywiście nasza zdolność kredytowa czyli zdolność płatnicza oraz płynność i kondycja naszych finansów. Naszą zaletą może być przykładowo fakt, że nasze poprzednie zobowiązania zostały spłacone w wyznaczonym terminie, a wszystko odbyło się bezproblemowo. W chwili obecnej naszą zdolność finansową muszą sprawdzić wszystkie instytucje, które udzielają pożyczek – w latach poprzednich obowiązek taki miały tylko banki. Niestety, kryzys (to okrutne słowo, które przyprawia nas o zawroty głowy i prześladuje w najstraszniejszych koszmarach) mógł doprowadzić do tego, że nasza zdolność finansowa została w pewien sposób zaburzona. Nie należy tak od razu załamywać rąk – można próbować w różnych bankach i innych instytucjach, bowiem każda z nich samodzielnie ustała sobie szczegóły związane z poziomem zdolności finansowej. Minusem jest tu tylko fakt, że czasem obniżenie takich progów wiąże się z podwyższeniem stopy procentowej.

Tagi: bank, Kredyt, opłaty, przepisy związane z kredytem, Zdolność kredytowa, zysk banku

Kredytowe ciekawostki…

Dodano w kategorii: Kredyt | niedziela, 25 Styczeń 2009

Obecny kryzys daje się we znaki szczególnie tym, którzy lubią spełniać swe marzenia lub marzenia swoich bliskich. Niższe dochody, czasem nawet brak pracy spowodowany zwolnieniem (o które obecnie naprawdę nie jest trudno) doprowadzają do tego, że coraz częściej jest nam trudno zaspokoić podstawowe potrzeby naszych rodzin, a co dopiero mówić o tych bardziej luksusowych. A tu żonie właśnie marzy się wyjazd na Wyspy Kanaryjskie, córce nowe narty, syn usilnie zbiera na samochód i przydałoby mu się wsparcie… Albo właśnie teraz nasz kumpel zaproponował nam wejście do spółki, która może stać się naszą przysłowiową „żyłą złota” – tyle, że kapitał pewien potrzebny. A u nas – dziury w kieszeni, na koncie manko, świnka-skarbonka kwiczy z tej pustki, którą czuje w środku… I jak sobie z tym poradzić, co począć? Wtem w telewizji spiker krzyczy: „Pożyczki od ręki, bez poręczyciela, w ciągu pięciu minut!”. Pytamy wówczas siebie „no właśnie, co z tym kredytem? Czy faktycznie tak łatwo można go otrzymać, a potem spłacać?”. Oto garść informacji związane z tym tematem. Kredyt to jedna z form usług bankowych, o której powinniśmy mieć trochę wiedzy, zanim podejmiemy się skorzystania z niej. Jest to jedno z podstawowych źródeł dochodu banku, bardzo przezeń pożądane oczywiście. W prostych słowach, jest to oddanie za pewną odpłatą kwoty środków pieniężnych, która jest nam w danej chwili potrzebna. Głównym tego warunkiem jest zwrócenie tych pieniędzy w odpowiednim, ustalonym wcześniej terminie. Odpłatność czy też ”cena” za tę usługę to suma kilku elementów: prowizja za czynności bankowe, oprocentowanie kredytu i opłaty, przykładowo za prowadzenie rachunku. Dal niektórych termin „oprocentowanie kredytu” jest niezbyt jasny i jest to zrozumiałe, zatem wyjaśniam: oprocentowanie kredytu to stopa procentowa ustalona wcześniej w umowie. Jej wysokość jest ustalana przez Bank Centralny, a co więcej nie podlega ona negocjacjom. Ponadto do stopy procentowej doliczana jest marża banku – i tu dobra wiadomość: można ją negocjować z bankiem w zależności od wysokości sumy, o jaką się staramy.

Tagi: bank, dochód banku, Kredyt, Marzenie, mieszkanie, pożyczka, usługa bankowa, zysk

Bankowość elektroniczna

Dodano w kategorii: Bankowość | niedziela, 21 Grudzień 2008

Wciąż dążymy do tego, aby nasze życie stawało się coraz mniej skomplikowane i bardziej wygodne. Nie lubimy stać w długich kolejkach, bo szkoda nam na to czasu. Zakładamy w banku rachunki bieżące, aby móc rozliczać się ze swoich zobowiązań bezgotówkowo. Banki oferują swoim klientom dostęp do własnego rachunku przy pomocy Internetu. Oczywiście, strona musi posiadać odpowiednie zabezpieczenia, aby nikt oprócz nas nie mógł dokonywać na niej jakichkolwiek transakcji. To bank w pełni odpowiada za bezpieczeństwo powierzonych mu naszych pieniędzy. Za pomocą Internetu, możemy dokonywać przelewów, robić wszystkie opłaty, bez konieczności stania w kolejkach na poczcie, czy też w oddziale banku. Dodatkowym atutem tego typu transakcji, jest prowizja, jaką bank pobiera za realizację przelewu. Przelewy między rachunkami w tym samym banku są bezpłatne, a na rachunki innych banków, pobiera się kilkadziesiąt groszy, a nie kilka złotych. W każdej chwili możemy także sprawdzić nasze saldo, pobrać wyciąg i w pełni kontrolować nasze wpływy i wypływy, oszczędzając przy tym czas.

Tagi: bank, Bankowość, internet, przelew, rachunek bieżący