Od kogo pożyczyć pieniądze ?

Dodano w kategorii: Biznes, Kredyt, Życie na kredyt | niedziela, 27 Listopad 2011

Dość naturalnym sposobem na chwilową reperację budżetu wydaje się również pożyczenie trochę grosza od znajomych czy rodziny. Jeśli nie robimy tego nagminnie z pewnością będziemy mogli liczyć na małą zapomogę. Niemniej jednak wiele osób po prostu wstydzi się rozmawiać ze swoimi znajomymi o finansowych problemach nie mówiąc już o prośbach o pożyczenie gotówki. Niemniej jednak wydaje mi się, iż pożyczanie od rodziny jest dość rozsądne, ponieważ nie wiąże się z koniecznością spłaty odsetek. Jeśli zatem mamy kogoś, kto jest w stanie nam tymczasowo wspomóc, co w dzisiejszych czasach jest dość trudne, to nie wahajmy się prosić o pomoc, w końcu nie wiadomo kiedy druga strona również może jej potrzebować.
Kolejnym krokiem może być zaciągnięcie debetu na naszym koncie, zakładając rachunek w banku warto dowiedzieć się o możliwość ewentualnego zaciągania długu, które umożliwi nam tymczasowe podreperowanie domowego budżetu. Debet spłaci się samoistnie przy jakiejkolwiek większej wpłacie na konto, zawsze możemy również pójść do banku i poprosić o uniemożliwienie zaciągania debetu. Warto również wspomnieć o tym, iż istnieje możliwość ustalenia debetu, jaki będziemy mogli zaciągać na naszym koncie. Jeśli brakuje nam gotówki możemy również zastanowić się nad przyjęciem karty kredytowej, dzięki której możemy zarówno robić zakupy jak i pobierać gotówkę z bankomatu. Takie rozwiązanie z pewnością przypadnie do gustu wielu osobom, zwłaszcza ze spłacanie karty może przebiegać w dogodnych dla nas warunkach. Ostatecznością dla jednych, a jedyną opcją dla innych jest zaciągnięcie kredytu gotówkowego, taki zastrzyk pieniędzy szybko podreperuje nasz budżet, jednak późniejsza strata może być nieco uciążliwa.

Tagi: gotówka, Kredyt, Od kogo pożyczyć pieniądze ?

Skąd pożyczyć pieniądze?

Dodano w kategorii: Biznes, Kredyt, Życie na kredyt | sobota, 26 Listopad 2011

W życiu każdego człowieka może zdarzyć się sytuacja, w której budżet osiągnie totalne dno, a my nie będziemy mieli pojęcia, skąd czerpać pieniądze na nawet najbardziej przyziemne sprawy. Istnieje kilka sposobów na szybkie zdobycie gotówki, niemniej jednak każdy z nich obarczony jest pewnym ryzykiem czy też niedogodnością. Warto przy tym dodać, iż większość osób w pierwszej chwili kryzysu wcale nie myśli o tym, by pójść do banku i zaciągnąć dług- skąd zatem można wziąć trochę grosza?
Wiele rodzin ma gdzieś głęboko schowane pieniądze na czarną godzinę, z których będzie można skorzystać w razie prawdziwego zagrożenia. Obecnie takie sytuacje możemy napotkać niemal na co dzień, bowiem może okazać się, iż nie ma pieniędzy na zakup książek dla naszego dziecka czy też uczestnictwo w jakimś rodzinnym wydarzeniu jak wesele czy komunia święta będzie kosztowało nas o wiele więcej niż moglibyśmy się początkowo spodziewać. Wówczas niejedna rodzina decyduje się na skorzystanie z sumiennie odkładanych zapasów, wydaje mi się jednak, iż nie jest to dobre rozwiązanie, bowiem z takich źródeł winno się korzystać tylko i wyłącznie będąc w prawdziwych tarapatach. Czerpanie z domowego budżetu przy każdej nadarzającej się okazji zdecydowanie nie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli już robimy zapasy, bądźmy wytrwali w swoich postanowieniach i nie nadużywajmy tej dodatkowej puli pieniędzy.

Tagi: skąd pieniądze, Skąd pożyczyć pieniądze

Kredyt na mieszkanie – co i jak ?

Dodano w kategorii: Kredyt, Kredyty hipoteczne, Życie na kredyt | czwartek, 24 Listopad 2011

Kiedy już zdecydujemy w jakiej walucie chcemy wziąć kredyt przyjdzie nam zastanowić się nad tym, ile lat chcemy spłacać nasze zadłużenie. Jeszcze do niedawna rzadko można było spotkać kredyty na więcej niż trzydzieści lat, obecnie jednak bardzo powszechne są zadłużenia nawet na czterdzieści czy czterdzieści pięć lat. Takie propozycje wycelowane są głównie w osoby młode, szukające swojego miejsca na świecie, które dzięki długoletniej spłacie będą mogły pozwolić sobie na zaciągnięcie zadłużenia. Warto jednak wspomnieć o tym iż im dłuższy kredyt, tym większe odsetki przyjdzie nam zapłacić, niemniej jednak raty będą widocznie niższe, bowiem całość rozłoży się na naprawdę długi lata. Przy rozważaniu długości spłaty można również pomyśleć o wcześniejszej spłacie kredytu, jeśli uda nam się pozyskać ku temu środki. Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie wszystkie banki wyrażają zgodę na taki zabieg, zanim zatem zdecydujemy się na podpisanie umowy z konkretnym bankiem powinniśmy dokładnie przeanalizować tę kwestię.
Zaciągając kredyt mieszkaniowy powinniśmy również pamiętać o tym, iż może się w nim kryć wiele dodatkowych opłat, których początkowo nie będziemy zauważać. Należy wymienić tu chociażby opłatę za przyznani kredytu czy też opłatę za rozpatrzenie naszego wniosku.

Tagi: hipoteka, Kredyt, Kredyt na mieszkanie, mieszkanie na kredyt

Kredyt na mieszkanie

Dodano w kategorii: Kredyt, Kredyty hipoteczne, Życie na kredyt | środa, 23 Listopad 2011

Wiele rodzin marzy o własnym gniazdku, niemniej jednak by móc pozwolić sobie na własne mieszkanie trzeba nierzadko zaciągnąć bardzo duży kredyt, który będziemy spłacać przez kolejne kilkanaście, a nierzadko nawet kilkadziesiąt lat. Mimo tego, chęć posiadania własnych czterech kątów zwykle sprawia, iż ludzie decydują się na takie zobowiązanie. Zaciągają wówczas zwykle kredyty pod hipotekę, to znaczy iż zabezpieczeniem dla pożyczającego, czyli zwykle banku jest kupowane dobro. W razie niewypłacalności bank po prostu przejmie nasze mieszkanie, czy też dom i dzięki temu odzyska utracone pieniądze. Obecnie kredyt mieszkaniowy możemy otrzymać niemal w każdym banku, a oferty bywają tak różne, iż zwykle sami nie wiemy, jaką decyzję najlepiej będzie podjąć, dlatego też nad ostatecznym wyborem musimy się poważne zastanowić.
Ostatnio dużo mówi się o stracie, z jaką wiążą się kredyty w innych walutach, gównie frankach szwajcarskich, które niegdyś były bardzo popularne. Wynika to z tego, iż znacząco wzrosły ceny zakupu franków, w wyniku czego kredytobiorcy tracą miesięcznie dość znaczne sumy. Kiedy ceny franka nie były tak niepewne i wysokie jak dziś, na kredycie w tej walucie można było znacznie zaoszczędzić. Okazuje się bowiem, iż przy średniej wysokości kredytu miesięczna oszczędność wynosiła od stu do nawet stu pięćdziesięciu złotych, a wszystko przez to, iż kredyty w obcych walutach były niżej oprocentowane niż te w złotówkach. Wydaje mi się jednak, iż obecnie osoby, spłacające kredyty w naszej walucie cieszą się z tego, iż w przeszłości nie zdecydowały się na podjęcie ryzyka. Powszechnie bowiem wiadomo było, iż kredyt we frankach szwajcarskich czy też innej zagranicznej walucie to loteria, na której można zarówno wiele stracić jak i zyskać.

Tagi: hipoteka, Kredyt, Kredyt na mieszkanie

Kredyty gotówkowe

Dodano w kategorii: Kredyt, Życie na kredyt | niedziela, 20 Listopad 2011

W dzisiejszych czasach wielu z nas spotyka się z sytuacjami, w których gotówka jest nam potrzebna praktycznie od ręki. W telewizji można spotkać się z wieloma reklamami różnego rodzaju kredytów, które wręcz zachęcają nas do tego, by skorzystać z oferty danego banku. Zanim jednak podejmiemy ostateczną decyzję powinniśmy dokładnie i rzetelnie rozważyć wszystkie za i przeciw.
Na początku przyjrzyjmy się głównym zaletom kredytu gotówkowego, które z pewnością są w stanie skusić wielu z nas. Jeśli potrzebujemy szybkich pieniędzy to rzeczywiście kredyty gotówkowe będą dla nas odpowiednie. Formalności przy załatwianiu niewielkich pożyczek nie ma zbyt wielu, większe pieniądze również będziemy mogli zdobyć bez większych komplikacji. Nie potrzebujemy zbyt wielu dokumentów, a gotówka bardzo szybko zostanie przelana na wskazany przez nas rachunek. Na dodatek nie będziemy musieli prosić znajomych czy rodziny o zostanie żyrantem. Takie podpisywanie kredytów bywa dość ryzykowne, bowiem w przypadku niewypłacalności osoby zaciągającej kredyt, raty będzie musiał spłacać poręczyciel. Niewiele osób jest zatem w stanie podjąć się takiego odpowiedzialnego zadania, zwykle prosić trzeba rodziców czy rodzeństwo, którzy wiedzą, iż w razie wszelkich niedogodności losu, zawsze będziemy w pobliżu. W dzisiejszych, jakże niepewnych czasach znalezienie żyranta może stanowić problem również z tego względu, iż bank poszukuje osób, które będą spełniały określone kryteria, główne związane z wysokością zarobków czy też wiekiem. Osoby starsze, nierzadko nie mogą zostać żyrantem dużej, długoterminowej pożyczki ze względu na to, iż nie są wystarczającym zabezpieczeniem dla banku. Jednak największą zaletą kredytu gotówkowego jest to, iż pożyczone od banku pieniądze będziemy mogli przeznaczyć na dowolnie przez nas wybrany cel. Nikt nie będzie rozliczał nas z naszych wydatków, nie będzie również istotne, czy pieniądze zostaną przeznaczone na zakup mieszkania czy też wymianę starego samochodu. Pieniądze będziemy mogli zainwestować również w inne cele takie jak opłacenie dziecku studiów, zakup książek czy po prostu uiszczenie zaległych rachunków.

Tagi: Kredyt, kredyt gotówkowy, Kredyty gotówkowe

Cztery kółka i angielski na kredyt…

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | czwartek, 25 Luty 2010

Rodzina się powiększyła, zmieniły się nieco wasze potrzeby. Jesteście właśnie na kupnie nowego samochodu. Macie oczywiście pewne oszczędności. Już trafiliście do salonu ulubionej marki, próbujecie znaleźć coś, na co was stać. Oglądacie i kalkulujecie. To trzydrzwiowe, to za małe, to za długie, nie ten kolor. W końcu widzicie coś, co naprawdę wam się podoba, spełnia dokładnie wszystkie wasze oczekiwania, jest komfortowe i bezpieczne. Tylko pojawia się jedno „ale”, to oczywiście cena. Okazuje się, że waszych oszczędności starczy tylko na połowę wymarzonego i najbardziej odpowiedniego wozu. To jeszcze nie koniec świata, nie trzeba wcale od razu rezygnować. Warto rozpatrzeć system kredytowy. Wpłacacie teraz połowę, a resztę co miesiąc w ratach o dogodnej wysokości i w takim czasie, który będzie dla was najbardziej optymalny. Może samochód nie będzie od razu taki zupełnie wasz, ale z pewnością będzie dla was już teraz, a nie za kilka lat, gdy uzbieracie potrzebną kwotę lub w gorszym przypadku zadowolicie się jakimkolwiek autem. Można na kredyt kupić wiele rzeczy, modny sprzęt grający, nowy komputer, coś z AGD, samochód czy mieszkanie. To nie wszystko, można za pożyczone pieniądze zdobyć coś dużo cenniejszego, co nie ulega zniszczeniu, na co nie ma gwarancji, bo nie jest potrzebna. Chodzi tutaj o nowe umiejętności i wiedzę. Coraz więcej szkół językowych oferuje swoim klientom wykup kursu na kredyt. Na ogół wiąże się to również z jakimiś udogodnieniami dla klienta: preferencyjną grupą, tańszym kursem, konwersacjami gratis, zwiększoną liczbą godzin, darmowymi podręcznikami czy przydatnymi w nauce gadżetami. Gdy nie dysponuje się większa gotówką na raz – bo wiadomo, że przyzwoite kursy do najtańszych nie należą – warto rozważyć taką ewentualność. Tym bardziej, że często kredyty te są bez oprocentowania i nie trzeba załatwiać wielkich formalności, bo właściwie wszystko zrobi szkoła. Warto pomyśleć, bo taka mała ratalna niedogodność jest niczym, wobec faktu dobrej znajomości języka obcego, gdy staramy się o lepszą pracę.
Rodzina się powiększyła, zmieniły się nieco wasze potrzeby. Jesteście właśnie na kupnie nowego samochodu. Macie oczywiście pewne oszczędności. Już trafiliście do salonu ulubionej marki, próbujecie znaleźć coś, na co was stać. Oglądacie i kalkulujecie. To trzydrzwiowe, to za małe, to za długie, nie ten kolor. W końcu widzicie coś, co naprawdę wam się podoba, spełnia dokładnie wszystkie wasze oczekiwania, jest komfortowe i bezpieczne. Tylko pojawia się jedno „ale”, to oczywiście cena. Okazuje się, że waszych oszczędności starczy tylko na połowę wymarzonego i najbardziej odpowiedniego wozu. To jeszcze nie koniec świata, nie trzeba wcale od razu rezygnować. Warto rozpatrzeć system kredytowy. Wpłacacie teraz połowę, a resztę co miesiąc w ratach o dogodnej wysokości i w takim czasie, który będzie dla was najbardziej optymalny. Może samochód nie będzie od razu taki zupełnie wasz, ale z pewnością będzie dla was już teraz, a nie za kilka lat, gdy uzbieracie potrzebną kwotę lub w gorszym przypadku zadowolicie się jakimkolwiek autem.

Tagi: edukacja, inwestycja, komfort, Kredyt, oszczędności, raty, rodzina, rozwój, samochód

Student i konsolidacja

Dodano w kategorii: Kredyt, Kredyt studencki, Życie na kredyt | wtorek, 16 Luty 2010

Inkubator przedsiębiorczości to właściwie rozwiązanie dla absolwentów, dla aktywnych studentów już rzadziej, choć oczywiście też takie sytuacje się zdarzają. W powszechnej świadomości student, to synonim lekkoducha, który żyje z dnia na dzień i zupełnie niczym się nie przejmuje. Tylko czy to naprawdę jest możliwe? I tak i nie. Niektórzy mają pieniądze od rodziców, więc nie muszą się zupełnie przejmować, skąd się tak chleb bierze, choć może w przypadku studentów piwo i chipsy są bardziej obrazowym pożywieniem. Część studentów jest jednak w gorszej sytuacji, czasami sytuacje losowe sprawiają, że nie mogą sobie pozwolić na beztroskie studiowanie, bo nie mają na nie pieniędzy. Bywa, że znajdują się w takiej sytuacji już od początku, a udało im się dostać indeks i bardzo chcieliby kontynuować naukę. Wówczas najlepszym rozwiązaniem jest kredyt studencki. Potrzeba trochę formalności by go załatwić, ale pozwala on na, w miarę spokojne studiowanie. Pieniądze można bowiem oddać dopiero po zakończeniu nauki, gdy podejmie się pracę zarobkową. Dziś na kredyt można mieć niemal wszystko, począwszy od lodówki, poprzez studia, a na mieszkaniu skończywszy. Tylko, to wcale nie oznacza, że kredyt jest rozwiązaniem idealnym i bezbolesnym. W żadnym razie, wręcz przeciwnie. Właściwie tylko ostrożne korzystanie z niego gwarantuje sukces. Robienie czegokolwiek dotyczącego własnych finansów w sposób bezmyślny i na żywioł grozi kłopotami. Te mogą się zdarzyć, gdy przestaniemy panować nad wszystkimi zaciągniętymi kredytami. Jeśli mamy ratę za mieszkanie, samochód, lekcje angielskiego i nabytą tydzień temu zmywarkę może się okazać, że mamy problem. Nawet jeśli nie finansowy, to z pewnością organizacyjny. Każda rata innego dnia, w innej wysokości i przez inny bank, a jeśli się czegoś nie dopatrzy, to trzeba będzie ponieść tego konsekwencje. Dlatego, kiedy przestajemy już panować nad wszystkimi wierzytelnościami, lepiej postarać się o kredyt konsolidacyjny, który skumuluje wszystkie kredyty w jeden i którego spłata będzie formalnie łatwiejsza.

Tagi: dogodne warunki, Kredyt studencki, kredyty, kumulacja, praca, sprzedaż ratalna, student, Studia, trudności organizacyjne, zawód

Ostrożnie z kredytami

Dodano w kategorii: Biznes, Życie na kredyt | środa, 10 Luty 2010

Banki i instytucje finansowe kuszą. W prasie jest cała masa reklam. Miasto też jest nimi naszpikowane, a surfując w Internecie trzeba się liczyć z tym, że co jakiś czas wyskoczy okienko z propozycją świetnego, okazyjnego kredytu, korzystnego funduszu inwestycyjnego albo kolejnego funduszu emerytalnego, który zadba o nas na starość dużo lepiej niż trzy poprzednie. Właściwie wszystkie oferty wyglądają tak, że nic tylko korzystać. Jednak główne niebezpieczeństwo kryje się w oferowanych kredytach. Dobrze starannie je rozważyć, bo minimalne wymagania w stosunku do pożyczkobiorcy mogą być bardzo złudne. Poza tym, warto też przyjrzeć się lepiej sprzedaży ratalnej oferowanej przez liczne sklepy, bo faktycznie, pod określeniem „raty” kryje się spłata kredytu i dobrze o tym pamiętać. Jeśli też zdarzy się nam niefrasobliwie skorzystać z karty kredytowej powstaje kolejne zobowiązanie, na dodatek takie, z którego spłatą może być problem ze względu na odsetki. Dlatego warto poświęcić chwilę na refleksję przed zakupami kredytowymi, bo może się ona okazać bezcenna. Kilka razy do roku pojawiają się w mediach reklamy specyficznych pożyczek. Najczęściej proponują je nie banki, ale instytucje finansowe, które mają sporo węższy zakres działania. Wiele z nich wręcz opiera się na kredytach, do zaciągnięcia których nie trzeba prawie żadnych formalności, a które później tak trudno spłacić ze względu na zapisy drobnym drukiem u dołu strony. Taki kredyt to silna pokusa, tym bardziej, że reklamodawcy nie wahają się grać na emocjach. Często wykorzystują więzi rodzinne i wartości do tego, by nakłonić do pożyczki. Okazje są różne, ale najczęściej to święta spędzane w gronie najbliższych, którzy przecież zasługują na wszystko, co najlepsze, nawet jeśli jest to na kredyt. Może lepiej się jednak dobrze zastanowić, bo za chwile konsumpcyjnej przyjemności może przyjść zapłacić dużo większą cenę, której nawet kochająca rodzina może nie zechcieć ponieść. W końcu nieprzespane noce, poczucie winny, frustracją i złość związane z wizytą komornika mogą kosztować nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim zdrowie.

Tagi: długi, emocje, ostrożność, pożyczka, pożyczki, reklama, rodzina, święta, uroczystości, usługi finansowe

Uwaga na kredyt!

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | piątek, 29 Styczeń 2010

Kart kredytowych można mieć właściwie tyle, ile tylko dusza zapragnie. Banki niezbyt skrupulatnie sprawdzają czy faktycznie mamy zdolność kredytową. Karty są proponowane nawet tak nierokującym klientom, jak niepracujący studenci. Cóż, w końcu ryzyko podejmuje klient. Zresztą wszystko jest właściwie w porządku, do momentu, w którym nie okaże się, że już nie jesteśmy w stanie spłacić długów zaciągniętych na niezbyt rozważnych zakupach. Kiedy nieopatrznie skorzystamy z kilku kart, może dojść do sytuacji, w której nie mamy już żadnych środków, mogących nas uratować od wizyty komornika. W mniej ekstremalnych sytuacjach sprawa nie jest taka beznadziejna, bo banki przewidziały taką ewentualność, że nie spłacimy długu w okresie bezodsetkowym. Wówczas możemy nadal zwrócić nasz kredyt bez większych kłopotów, za to ze zdecydowanie większym oprocentowaniem niż w przypadku zwykłych pożyczek zaciąganych w bankach. Dlatego lepiej z kartami nie ryzykować i po prostu ograniczyć się do jednej, nad którą jesteśmy w stanie panować albo w ogóle z nich zrezygnować. Zdarza się części obywateli, że wypłata nie starcza im od pierwszego do pierwszego. To w zasadzie nie jest jakaś dziwna sytuacja. Co Polacy robią, jak im branie pieniędzy pod koniec miesiąca? Pożyczają rzecz jasna. Od rodziny, sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy, rzadziej z banku. Ci, którym zależy szczególnie na dyskrecji w środowisku, gdzie żyją, korzystają raczej z innej możliwości. Pożyczają od instytucji finansowych. Nie są to banki, choć mają z nimi wspólne obszary działania. Najczęściej pożyczają niewielkie kwoty, zwykle to około kilkuset złotych. Pożyczają na nieduży procent i na krótki czas, nie mają też jakichś szczególnych wymagań formalnych. Dlatego wyglądają dość przyjaźnie. Nie ulega wątpliwości, że to dobre rozwiązanie, ale raczej w wypadku, gdy zepsuł nam się samochód i nie mamy przy sobie gotówki. Na dłuższą metę ten sposób gospodarowania pieniędzmi jest ryzykowny, można skończyć podobnie nierozważny użytkownik kart kredytowych, więc może lepiej czasami odpuścić sobie większe zakupy bez zabezpieczonych pieniędzy.

Tagi: bank, dyskrecja, dług, instytucja finansowa, karta kredytowa, niebezpieczeństwo, ostrożność, pożyczka, szybki kredyt

Życie na kredyt

Dodano w kategorii: Życie na kredyt | wtorek, 5 Styczeń 2010

Marzą ci się zakupy. Nowa pralka, lodówka, własne cztery kółka, może nawet przyjazne cieplutkie mieszkanko albo sympatyczna działka za miastem. No tak, tylko skąd na to wszystko wziąć pieniądze? Nawet gdyby odkładać z miesięcznego budżetu, składającego się z podwójnej pensji: własnej i małżonka, to można to wszystko mieć już za kilka, a w przypadku większych rzeczy kilkadziesiąt lat. Ale momencik. Przyszedł kapitalizm, przyszły i nowe możliwości. Nawet jeśli nie ma się gotówki i specjalnych widoków na jej zgromadzenie, można mieć wszystko. Banki oferują kredyty i to w przeróżnej formie. Oferta zaczyna się od kart kredytowych, poprzez różne formy sprzedaży ratalnej i chwilówki, a kończy się na naprawdę dużych pożyczkach, na bardzo duże rzeczy jak na przykład dom czy własny biznes. Oczywiście z kredytami jest tak jak ze wszystkim, jest to zarówno szansa, jak i zagrożenie. W końcu nie ma się co oszukiwać, poza szałem konsumowania, może się okazać, że wpadło się w taką spiralę kredytową, że trudno się z niej wydostać o własnych siłach… Przechodzisz przez wielką galerię handlową, widzisz mnóstwo wyprzedaży. Takie okazje, że głupio nie skorzystać. Markowy płaszcz czy buty są w zasięgu wzroku i to niemal za grosze, a poza tym przecież ich potrzebujesz. Tylko problem jest jeden, jest koniec miesiąca i twoje konto już świeci pustkami. Nijak nie wydobędziesz z niego dwóch tysięcy, które pozwoliłyby Ci swobodnie skorzystać z tych niepowtarzalnych okazji. Ale świta ci pewna myśl, masz w portfelu kartę kredytową, możesz z niej skorzystać. Właściwie to dość dobre rozwiązanie, o ile oczywiście skorzystasz z niego rozsądnie. Jeżeli jesteś pewna, że pieniądze, które dostaniesz w najbliższym czasie swobodnie pokryją powstały kredyt, możesz bez obaw skorzystać z karty. Gdy spłacisz zaciągnięty podczas zakupów dług w okresie, który gwarantuje ci brak odsetek, będzie to operacja nie tylko wygodna i tania, ale również dyskretna. W końcu nikt nie musi wiedzieć, że ta okazyjna kupiona bluzka, w której tak korzystnie się prezentujesz, była na kredyt.

Tagi: budżet, dyskrecja, karta kredytowa, korzyści, możliwości, niezależność, ograniczone środki, pieniądze, zakupy